Piątek 22 Września

A w pracy…?

Na kilka dni zostałam przeniesiona do innego salonu. Było spoko, choć z początku ciężko się odnaleźć w nowym miejscu.

We wtorek oficjalnie zakończyłam pracę. Powodem nie przedłużenia umowy była sprzedaż komplementarna czyli tak zwane wciskanie dodatkowego produktu. Może to i lepiej, bo nie jestem osobą która lubi wpychać klientom coś na siłę. Zresztą nie podobało mi się porównywanie do innych osób. „Bo inni sprzedają więcej”

WueN już marudzi, że nie mam pracy i mówi bym poszła na zmywak. Jak jest taka mądra to niech sama idzie… Będzie na niedzielnym obiedzie więc na ten czas robię wypad z domu. Nie mam ochoty się z nią spotykać ani rozmawiać.

W sobote idę na zajęcia. Tak dla legitymacji póki mogę z ulgi korzystać. Warunek to muszę być na pierwszych zajęciach. An (koleżanka z administracji) też się zapisała, może będziemy chodzić razem.

A pogoda nie dopisała.

2 Komentarze

  1. Droga Si, cieszę się, że mnie odwiedziłaś. Jesteś jedyną tak młodą czytelniczką mojego bloga.
    Si,nie przejmuj się utratą pracy , która nie dawała Ci zadowolenia. Może przeczytasz to co napiszę o bliskiej mi osobie, jako dowód na to, że nie tylko Ty szukasz pracy takiej, która da Ci nie tylko pieniądze ale i satysfakcję.
    Marta skończyła językoznawstwo na Sorbonie w Paryżu dwa lata temu dyplomem magistra. Od tego czasu szuka pracy, w której mogłaby wykorzystać swoją perfekcyjną znajomość języka francuskiego. Pół roku temu podjęła pracę w warszawskiej korporacji, która doceniła jej kompetencje językowe. Niestety ta praca nie dawała Jej zadowolenia. Męczyła się idąc do Firmy każdego dnia. Kiedy wyjeżdżała z domu cierpiała na samą myśl, że w poniedziałek musi tam znowu się pojawić. Chociaż nikt nie miał zastrzeżeń do wykonywanej przez nią pracy, sama się zwolniła. Powiem Tobie co wybrała w zamian: PRACĘ EKSPEDIENTKI w sklepie. Do czasu kiedy znajdzie zajęcie zgodne z wykształceniem, będzie sprzedawać chleb i bułki.
    Szukaj Si, nie przejmuj się niepowodzeniami.
    Powodzenia życzę i pozdrawiam serdecznie:)

    • Ja się wcale nie przejmuje, bo nawet gdyby chcieli mi przedłużyć umowę to zwyczajnie bym jej nie podpisała.
      Mam nadzieję, że pani córka znajdzie wymarzoną pracę.
      pozdrawiam cię Elu
      Si

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.